19Telefon Samsung Omnia wyposażony jest w aparat fotograficzny z pięcioma milionami pikseli. Posiada też makro. Zdjęcia wychodzą naprawdę świetne. Jest jednak problem ze zdjęciami w ciemnych miejscach. Mimo wbudowanego flasha, zdjęcia nie wychodzą tak dobre, jak w przypadku zwykłego aparatu. Jednak większość traktuje aparat w telefonie, jako możliwość uchwycenia chwili, a ktoś, kto potrzebuje go, do robienia zdjęć bardziej ambitnych zainwestuje w zwykły aparat. Ciekawym zastosowaniem jest akcelerator. Dzięki niemu telefon wie, w jakiej pozycji trzymamy telefon. Jest parę gier, w której jest on wykorzystywany. Trzeba w nich poruszać telefonem, aby grać. Niestety wadą telefonu jest znikoma ilość gier przystosowana na ten model. Jest oczywiście dużo gier przystosowanych na Windows Mobile 6, jednak dużo gier wymaga używania klawiszów, a nie działają na dotyk. Obecnie w swoim telefonie mam jedynie 7 dobrze działających gier. Na pewno jest ich więcej, jednak trzeba by bardzo dogłębnie przeszukać czeluście Internetu. Global Positioning System jest jedną z przydatniejszych funkcji telefonu. Oczywiście po wgraniu odpowiedniego oprogramowania. Istnieje na rynku kilka map przystosowanych do Windows Mobile 6. Są zarówno darmowe (gorsze) jak i płatne (lepsze) wersje. Po zainstalowaniu mapy w swojej Omnii możemy wyruszać w drogę. Pierwszą wadą, którą zauważyłem, jest długi czas wyszukiwania satelitów. Średnio trwa to od trzech do pięciu minut. W przypadku zwykłych odbiorników GPS trwa to od minuty do dwóch. Duży ekran pozwala na zastąpienie zwykłej nawigacji przez telefon. Potrzebna jednak będzie nam na pewno ładowarka samochodowa. Przy non stop włączonej automapie, bateria w telefonie wytrzymuje maksymalnie dwie godziny. Z nadajnika można również korzystać bez zainstalowanej automapy, za pomocą Google Maps. Jednak wtedy musimy być przygotowani na potężne ilości transferu danych. Przydatną funkcją jest możliwość zablokowania wyświetlacza bez konieczności wyłączenia podświetlenia. Można wtedy włożyć telefon z włączoną nawigacją do kieszeni bez obawy, że coś nam się poprzestawia.